środa, 26 czerwca 2013

Dzięki za czytanie , proszę o komentarze.: ) 


_________________________
Sabina część 39. !


*Oczami Sabinki*

Obudziłam się dość późno , bo o 11. Nie widziałam w tym problemu dopuki , nie przypomniałam sobie ,że o 13 Zayn zawita w tym domu . Wstałam powoli z łóżka , i rozciagnełam sie tak jak to zazwyczaj robie. otworzyłam drzwi  i wychyliłam głowę z za rogu . Nikogo nie było, czyli Hugo jeszcze spał. Wróciłam do swojego pokoju , wzięłam ubrania i ręcznik , i poszłam się wykąpac. Weszłam do wanny , zanurzyłam swe ciało , w gorącej wodzie , i rozkoszowałam się tymi momentami , namydliłam swe ciało ,i spłukałam  mydło , zrobiłam inne ważne czynnosci dla kobiety w myciu , i wyszłam z wanny owijając się w ręcznik. Stanełam przed lustrem , wysuszyłam włosy , i tym razem zrobiłam z nich kłosa . Nałożyłam tusz na rzesy , i błyszczyk na usta , dziś wydawało się być ciepło , a więc załozyłam spodenki z jeansu i koszulke na ramiączka z krzyżem , dodatkowo Vansy i kilka dodatków . Wyglądałąm dobrze , dodatkowo wyrobiłam sie w godzine. Czyli miałam czas zrobić śniadanie , nie sądziłam ,że Hache , aż tyle spi , no ale cóż  jest facetem . Zrobiłam gofry , dzieki gofrownicy , któa nie była głęboko schowana , wyjęłam z lodówki truskawki i sos czekoladowy i truskawkosy , zrobiłam kakałko , kakałko=tradycja. Położyłam to na stole w jadalni , i poszłam dalej pichcić , w czasie kiedy Hache spał , zrobiłam jeszcze naleśniki , które położyłam po lewej stronie od gofrów na stole . Chyba te zapachy przyciągneły Hugo ponieważ za chwile cały zaspany przyszedł do jadalni , nie zdązyłam usiąśc ,a  on obrócił mnie w pasie i namiętnie pocałował . przechylając lekko w tył . 
-To dla nas?
-Tak , ale głównie dla ciebie . 
-Dziękuję .-uśmiechnał się i odsunął krzesło abym mogła usiąść. Odwzajemniłam to uśmiechem i patrząc jak kawałek dalej usiada, wzięłam jednego gofra, i polalam go czekoladowym sosem , dodając do niego truskawki . 
-Smacznego Sabi.-rzekł po chwili ,gdy juz kierowałam gofra do mej twarzy z zamiarem wzięcia kęsa.
-Dziekuję głupku...Wzajemnie. -wziął nalesnika i zaczął konsumcje . Po chwili wszystko znikło z talerzy . spojrzałam na zegarek który wisiał na przeciwko mnie  , pokazywał on 12;45 .
-Hugo ,zaraz wychodzę z Zaynem , nie wiem o której będę . Nie masz nic przeciwko prawda?
-Nie , nie mam . Ale grzecznie . 
-A co jeśli nie?
-Oj , to pożałujesz....-mrugnął do mnie . Usłyszałam jak ktos parkuje przed domem , szybko pocałowałam Hugo i pobiegłam do wyjścia , słapałam torebkę , sztbko chowajac w niej telefon i portwel. I wyszlam przed domem , na chodniku ujrzałam Zayna , któy już chciał przejść przez bramę , rozpędziłam się , i pobigłam do niego , strasznie za nim tęskniłam . Szybko go  przytuliłam a on podniósł mnie trochę nad ziemię , byłam szczęsliwa ,że wkoncu go usciskałam i zobaczyłam , nie chciałam go puszczac pod żadnym pozorem . 
-Sabi.. tak się stęskniłas?
-Bardziej ...
-Hah , głuptasku , wskakuj do wozu , zabiorę cię gdzies , porozmawiamy . 
-Okeyy....
Otworzył mi drzwi a ja schowałam się we wnetrzu samochodu za chwilę zrobil to samo , jedną rękę -prawa podał mi , i zlapał moją lewą , a jedną trzymał na kierownicy podczas jazdy . Uwaznie się mu przyglądałam , co po chwili zauważył. 
-Dlaczego się mi tak przyglądasz?-zapytał..
-Widzę ,ze sie czegoś obawiasz , mogę wiedzeć czego?
-Czytasz w myślach?
-Nie , lecz widze ,że cos jest nie tak , znam cię . 
-Ah... aż za dobrze na to wygląda...
-No to co sie stało?
-Ja i Perrie zerwalismy .
-DLACZEGO?
-No.. z takiego samego powodu jak ty i Niall....
-Wnioskując, ty byś nikogo za nic w świecie nie zdradził , czyli ona ciebie ... przykro mi , zabije suke nigdy jej nie lubiłam .
-Hahah , nie trzeba .. Spokojnie , martwie sie bardziej o ciebie , a nie tym ,że mnie zdradziła i tak nam się nie układało . Domyślałem sie czemu .
-Dlaczego o mnie ?
-Bo mieszkasz z obcym kolesiem w domu...
-Nie obcym ... to jest syn mojego szefa i mój szofer.
-Ah.... rozumiem , czyli sie dostałas? Niall nic nam nie mówił.
-Tak , dostałam się , podpisałam kontrakt , i już nagrywałam jedna piosenkę wlasna . Jestem na dobrej drodze. 
-To swietnie , układa ci sie wiedzę.
-O tak.....i jestem z tego zadowolona , jest super , tylko , gdyby w moim zyciu bylo więcej ciebie , wtedy byłabym w pelni szczęsliwa , bo tesknie za tobą.
-Ja za tobą też .- złapał mnie mocniej za dłoń. 
-A co u chłopaków?
-A swietnie sie trzymaja , pytają o ciebie , ale już rzadziej . Jest dobrze.
-To sie cieszę . 
-Ja również. 
Reszta drogi mijala w ciszy . Zayn zabrał mnie najpierw do parku , w któym wpadłam do rzeki , i musiał mnie wyławiać , ubaw był niesamowity , a woda ciepła jak nigdy do tąd , dużo rozmawialiśmy , następnie odwiedziliśmy Nandos , zjedlismy obiad , i ruszyliśmy dalej , niestety stało się coś czego się obawiałam . Przed nami stało paparazi i tłum fanek , myślaląm ,że Zayna , no bo sławny muzyk , zdziwiłam się gdy zaczeli krzyczeć SABI , SABI , SABI !!! I gdy ujrzalam , na plakatach swoje imię . Zayn złapał mnie szybko za ręke , i zaczeliśmy uciekać w steonę samochodu , szybko weszlismy i ruszylismy jak najszybciej .
-No to już jesteś slawna.
-No to już się boję.
-Hahha , nie ma czego , przyzwyczaisz sie.
-Moze kiedys. Jedx w kierunku mojego domu . zapraszm cię do siebie . -wyjełam telefon i zadzwoniłam do Hugo.
-Hugo , wpadnie do nas Zayn , nie masz nic przeciwko?
-Nie , nie , pewnie niech wpada, chce poznac twojego kumpla. Zrobie coś do jedzenia itp.. Za ile bedziecie ?
-Za jakieś  5 min.
-Czekam skarbie . 
-Pa...


1 komentarz:

  1. Awww.... <3 pięknie <3
    http://foreverbedirectioner.blogspot.com/ zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń