czwartek, 29 sierpnia 2013

Sabina częśc 58.



Westchnełam i spojrzalam na test , który pokazywal dwie kreski . Byłam juz pewna -jestem w ciązy.  To był dla mnie cios . Spadłam na kolana , i zaczełam głośno szlochac . Postanowilam,że nic nikomu nie powiem . Nikomu , nie teraz. Po jakimś czasie , wyszlam pomalowana , umyta, świeza i czysta z pokoju i poszłam do szafy. Niall jeszcze spał , spojrzalam przez okno i ujrzałam piękną pogodę . Miałam zamiar ubranie dostosowac do pogody . Ubrałam się w To i zeszłam po cichu na dół , Zayn juz nie spal . Spojrzał na mnie z troską .
-Płakałaś.
-Nie skąd... dlaczego?
-Słyszałem jak płakałas, i widzę to w twoich oczach .
-Naprawde Zayn , nic sie nie stało.
-Nie okłamuj mnie , przeciez mi mozesz powiedziec.
-Wiem , ale nic sie nie dzieje , boje sie troche tego skoku.-Nie kłamalam , ale to nie był głowny powod tego placzu.
-Bedziesz z Niallem , nic wam sie nie stanie nie boj sie . Wrazie czego zabije go , jak mojej siostrzyczce sie cos stanie.-powiedział , podszedł do mnie i przytulił mnie .
-Dzięki Zayn . Jestes kochany.-odsunełam się od niego , i poszłam do kuchni przygotowac sobie coś do jedzenia . Postawiłam na najprostsze co moze byc , i zrobilam sobie płatki . Zjadłam je dość szybko , ale nadal nie byłam syta. Poszłam i wyjelam sobie czekolade, którą zjadłam całą , sama . Zayn patrzył na mnie z wybałuszonymi oczami , jak by Matke Boską zobaczył . Roześmialam się .
-Widzę ,ze zażerasz strach .
-Mhm...-powiedzialam bez przekonania . Usłyszalam jak ktoś zchodzi ze schodow , wiedzialam,ze to Niall . Udałam,ze nie wiem ,ze jest juz w poblizu mnie . W tym samym momencie zostałam przytulona od tyłu przez Nialla .
-Gotowa?
-Tak...a ty?
-Tak , tylko coś zjem i ruszamy .
-Mhm...-uśmiechnelam się niepewnie .
-Nie boj się.-powiedzieli rownoczesnie , Niall i Zayn .
-Nie boje , już nie. -powiedzialam . I wstałam od stołu . Wzięłam kartkę papieru , i napisałam na niej "Wszystko co po mnie zostanie , chcę oddać Zaynowi Malikowi . Dla wspanialego braciszka i przyjaciela."
Podałam mu tą kartkę , a ten roześmiał się . Kazałam mu nie pokazywać tego Niallowi . I poszłam spakowac rzeczy do torebki . Po jakimś czasie , Niall byl gotowy . Wyszlismy  z domu , i pojechalismy . Na miejscu bylismy dość szybko . Najpierw musieliśmy obejrzec film , ktory mial nas przygotowac choć troche do skoku . Następnie , ubralismy kombinezony i weszlismy do samolotu . Ruszylismy w górę , balam się jak cholera. Po chwili stanelismy kilkanascie km nad ziemią , i zobaczylismy jak inni pasazerowie skacza , następnie pożegnalismy się z Niallem , i ten wsykoczył , przede mna było jeszcze kilka osób , wkoncu padło na mnie , wyskoczylam w raz z instruktorem . Na początku zamykalam oczy , ale później przyswoiłam się z sytuacją i otworzyląm oczy , wszystko było takie piękne , to był naprawdę dobry pomysł choć przerażający i bardzo niebezpieczny . Spojrzalam w dół , by sprawdzic, czy Niall wylądował , to co ujrzałam było strasznie zaskakujące.....

2 komentarze:

  1. Daleeeej dalej dalej dalej dalej dalej <3 PER-FECT Prześlicznie piszesz <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny kochana. :*. Jak zawsze. Ależ ciekawa jestm na next, no to kiedy? xd. ;*. piękneeeee! <3

    OdpowiedzUsuń