środa, 28 sierpnia 2013

Serdecznie wam dziękuje za komentarze, i liczne odwiedziny , oby tak dalej .
Wiekie dzieki . Mam nadzieję ,że się podoba C: Pozostawcie po sobie sladtypu -komentarz C:
Dzięki ! Też was kocham < 333

________________________
Sabina częsc 56.

W tym momencie , gdy Niall zatrzymał się na "więc.." mialam takie motylki w brzuchu , że miałam ochote zwymiotować , byłam pewna ,że mi się oświadczy, czekałam tylko na to.
-Awiec....skoczysz ze mną ze spadochronu?-powiedział Niall , a mi mina się pogorszyła. Byłąm prawie pewna . A tu taki szok , nie wierzyłam . Ale postanowilam nie pokazac ,ze sie zawiodłam , widzialam, po minach naszych podglądywaczy , ze oni też czekali na inne zakończenie .
-Niall , przecież wiesz, że mam lęk wysokości .
-Wiem , skarbie . Ale zrob to dla mnie . Skoczymy razem . Spokojnie , i ty i ja bedziemy skakac z instruktorami , wiec nic sie nie stanie. Co ty na to?
-No ...no dobrze. widze ,ze chcesz szybko sie mnie pozbyc. -podszedł do mnie i objął mnie , byłam zniesmaczona ,tym co usłyszalam, no ale cóż. Nie ma nic zadarmo . A dlaczego taki Niall Horan miałby być ze mną ? No dlaczego?
-To kiedy mamy skakać?-zapytałam .
-Za 2 tygodnie . Taki termin ustaliłem, abyś mogła się do tego przyzwyczaić , no i w pracy to uzgodnic , ze tego dnia nie bedziesz mogla , być w pracy.
-Ok , kumam . To co teraz chcesz robić?
-Może chodźmy do mnie do pokoju? Tam sb posiedzimy .
-Okey .- Niebieskooki blondyn wziął mnie na ręce , i zaniósł do swojej sypialni , powiedzialam, Zaynowi, tylko ,ze zostajemy na noc i zniknełam wraz z Niallem. Rozmawialismy o róznych tematach . Całą złość ze mnie spłyneła , i wpatrywałam sie tylko w jego oczy . Spojrzałam na gitare , stojącą w rogu pokoju . Pokazałam na ten oto sprzęt , i porozumiewawczo z Niallem , kiwnelismy sobie głowami . Wziął gitare do rąk i zapytał tylko , czy ma grac naszą piosenkę . Kiwnelam głową na "tak" i zaczełam sie wsluchiwac w głos Nialla , i dżwięk gitary . Naszą piosenką było Little Things . Ponownie jak wtedy gdy pierwszy raz ją zagralismy , nie dałam mu skonczyć , podsunełam się do niego , zabrałm gitare , i musnełam jego wargi moimi . Tak zaczeły sie niezliczone pocałunki . Nic nie mialo wtedy znaczenia , obściskiwalismy sie tak kilkanaście minut . Po czym zaczeliśmy powoli zdejmowac sobie ubrania . Niall na chwilę przystanął , i spojrzał na mnie .
-Jestes gotowa?
-Jestem .
Tak zaczęło się troche szybsze sćiąganie sobie nawzajem ciuchów , zaczeliśmy się kochać . Było to cudowne uczucie , nie wyobrazalnie cudowne . Sama myśl , ze mój pierwszy raz jest z Niallem , była niezmiernie podniecająca. Jego nieziemskie ciało otulało mnie całą , Niall był taki delikatny , taki namiętny wiedzialam ,ze nie zrobi mi krzywdy , to było cudowne , czułam się bezpiecznie.  Chcialam aby ten błogi stan trwał wiecznie .


Obudziłam się wtulona w ciało Nialla , byłam niezmiernie radosna , i szczęsliwa . Cmoknełam ukochanego , i za chwile ujrzałam jak jego powieki podnosza sie , a na twarzy pojawiaa sie szeroki uśmiech .
-Jak tam kochanie?
-Świetnie , a u ciebie wyspany?
-O tak , dawno się tak nie wyspałęm .
-To dobrze...
-Podobało ci sie?-uśmiechnął się.
-Tak , ale nie bierz sobie tego skarbie do serca , i nie chwal sie tak tym .
-O tyy...-zaczelismy się zucać poduszkami , i śmiac sie nawzajem, chailama mu dokuczyć . I udawalo mi się to, choć i on i ja wiedzielismy ,że to na zarty.  Nasza zabawe , przerwał nam Liaś , który pukał do drzwi .
-Gołąbeczki wstawajcie śniadanie .
Owinełam sie kołdrą , i założylam swoją bielisnę , wtedy mogłam wstac, podeszłam do szafki Nialla , i wyjełam jego koszulę . Założyłam ją , a on mi kiwnął oznajmująco, że wyglądam dobrze. Sam szybko się ubrał , i wyszedł wraz ze mną trzymając mnie za reke , w stronę kuchni . Weszlismy do pomieszczenia , w którym juz wszysty byli na nogach i czekali na nas. I zobaczyłam te wszystkie spojrzenia na nas , i zaczełam się śmiac. Usiedlismy obok siebie . Cisze w kuchni przerwał Harry zwracając sie do mnie .
-I jak nasz Niall jest dobry w te klocki , czy nie wystarczająco?-zapytał z szerokim uśmiechem na twarzy .
-W zupełności wystarczająco . W zupełności....-powiedzialam i kopnełam harrego pod stłoem .
-To dobrze, to dobrze, bo wiesz zawsze jestem dostępny jakbys wolała coś ostrzejszego .-powiedział Harry i wybuchł śmiechem.
-Nie będzie to potrzebne Harry ...
-Przeciez wiem ,zartuje.
-Sabi , nie przejmuj się Harry jest niewyzyty. A tak na powaznie , masz ochote wracac do domu i ubrać sie w cos świeżego , czy niekoniecznie ?-powiedział Zayn.
-Mam , bardzo mam .
-No to po śniadaniu jedziemy tylko wżucisz na siebie jakies spodnie .
-No raczej .-powiedziala i wziełam kanapkę do rąk a pozniej wziełam jej jednego kęsa, nie ukrywając uśmiechu na twarzy .

6 komentarzy:

  1. Nie masz za co dziękować. ;*.
    Jak zawsze piękny. *.*.
    Awww. ! Chcę daleej. ;].

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahah "...Skoczysz ze mną ze spadochronu?..." Leże i nie wstaje. ;D
    Pozdro z podłogi. ;D.
    A już myślałam, że się Głodomór oświadczy. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku tak planowalam , ale wiedzialam,ze wy czytelnicy sie domyslacie , i zmienilam . xD

      Usuń
    2. Ale i tak fajnie to wymyśliłaś.;D.
      ;*. serio.
      :D

      Usuń
  3. Omomom nowe tło. Fajne tak jak opowiadanie. xd.
    Super, super, super!

    OdpowiedzUsuń