Hej , jestem Food . Pisze opowiadanie tu o Ninie :http://prawdziwadirectionernazawsze.blogspot.com/
A teraz tu mam zamiar dodawać opowiadanie o Sabinie .
Jestem założycielką strony: https://www.facebook.com/OneDirectionZmienloMojeZycieO180StopniiNieZaluje?ref=hl
Podpisuje sie Food , jestem Directioner, a wiec opowiadanie bedzie o One Direction . : ) Mam nadzieję ,że się spodoba . Są błędy , bo kopiuje z Funpage . ; )
Oto 1 Część....
Sabina nr1.
Wracałam ze szkoły , jestem raczej dziewczyną zamkniętą w sobie , dużo problemow... Mama pracuje całymi dniami , ojciec zmarł... Nie widuje matki często ,czasami jak wstane wczesniej to ja zobacze przez 2 sec. Pozniej znika... Może dodam ,że jestem Directioner? Tak , jestem Directioner, od początku prawie powstania zespołu , swojego faworyta nie mam. Czemu? Może dlatego ,ze kazdy jest idealny , i bezkonkurencyjny . Nie potrafie wybierac miedzy nimi . Jestem niśmiała, w szkole? Nie mam nikogo , nawet głupiej przyjaciółki na którą mogłabym liczyc o każdej porze , no cóż... taki moj los... Nie lubie siebie , chyba tylko dzieki muzyce jeszcze wytrzymuje to wszystko... Kocham śpiewać, nagrywam covery , ale nikt nie wie ze słuchaczy kim tak naprawdę jestem . Dlaczego? Boje sie nie zaakceptowania mnie ...Tak , jestem tchórzem . Jestem samoukiem , sama się nauczyłam spiewać , grać na fortepianie , gitarze i perkusji. Tzn , dzieki pomocy internetu . Mama nigdy nie wiedziała o moich zdolnościach , wiec nie brała ich pod uwage , jak prosiłam ją o jakiś instrument kupowała mi go , nie pytając ... Jestem zdana zawsze na siebie . No tak umiesz liczyc licz na siebie ... Przywykłam, ale dobrze by było wkońcu poznać kogoś , kogoś komu będzie na mnie zależało , ale tak naprawdę .
Gdy doszłam do domu , sprawdzilam skrzynke , okazało się ,że wygrałam bilety na nadchodzący koncert One Direction w moim mieście , ucieszyłam się . O tak... Ale.. co ja założe? Dodatkowa będe tam sama , samiutka jak palec.... Poszłam do kuchni zrobiłam sb obiad , super obiad zupka chińska . Normaa... Weszłam na laptopa , nie wspomniałam ,że mam bloga, tam dodaje swoje covery i rózne przemyślenia . Ludzi podziwiaja moj głos , ale no...on wcale nie jest wspaniały . Chociaz jest moim jedynym atutem . Tylko to sprawia mi radość. Dziś postanowiłam nagrac cover Little things one direction. Już mialam opracowany . Wziełam gitare i odrazu poczułam ciepło w sercu , ręce same zaczeły pracowaac , a glos przystapił do działania , nie wiem czemu. Spłyneła mi łza ... Ale grałam dalej . Wkoncu skonczyłam postanowiłam przesłuchac najpierw cover. Wyszedł dobrze, wstawiłam go na bloga i youtube. Po chwili dostałam kilkadziesiat łapek w góre i wiele komentarzy . " Jesteś swietna" "czekam na twoją własna płyte" " zagraj koncert gdziekolwiek , przyjde napewno " Nawet super ładni chłopcy pisali pozytywne komentarze... Byłam w szoku , i oczywiscie zadowolona ze swojej roboty . Nagle ujrzałam jeden z komentarzy nie dowierzałam , musiałam dobrze sie przyjrzec i walnąc się w czoło ,aby zrozumiec ,że to się dzieje naprawde , komentarz napisał....
Sabina nr1.
Wracałam ze szkoły , jestem raczej dziewczyną zamkniętą w sobie , dużo problemow... Mama pracuje całymi dniami , ojciec zmarł... Nie widuje matki często ,czasami jak wstane wczesniej to ja zobacze przez 2 sec. Pozniej znika... Może dodam ,że jestem Directioner? Tak , jestem Directioner, od początku prawie powstania zespołu , swojego faworyta nie mam. Czemu? Może dlatego ,ze kazdy jest idealny , i bezkonkurencyjny . Nie potrafie wybierac miedzy nimi . Jestem niśmiała, w szkole? Nie mam nikogo , nawet głupiej przyjaciółki na którą mogłabym liczyc o każdej porze , no cóż... taki moj los... Nie lubie siebie , chyba tylko dzieki muzyce jeszcze wytrzymuje to wszystko... Kocham śpiewać, nagrywam covery , ale nikt nie wie ze słuchaczy kim tak naprawdę jestem . Dlaczego? Boje sie nie zaakceptowania mnie ...Tak , jestem tchórzem . Jestem samoukiem , sama się nauczyłam spiewać , grać na fortepianie , gitarze i perkusji. Tzn , dzieki pomocy internetu . Mama nigdy nie wiedziała o moich zdolnościach , wiec nie brała ich pod uwage , jak prosiłam ją o jakiś instrument kupowała mi go , nie pytając ... Jestem zdana zawsze na siebie . No tak umiesz liczyc licz na siebie ... Przywykłam, ale dobrze by było wkońcu poznać kogoś , kogoś komu będzie na mnie zależało , ale tak naprawdę .
Gdy doszłam do domu , sprawdzilam skrzynke , okazało się ,że wygrałam bilety na nadchodzący koncert One Direction w moim mieście , ucieszyłam się . O tak... Ale.. co ja założe? Dodatkowa będe tam sama , samiutka jak palec.... Poszłam do kuchni zrobiłam sb obiad , super obiad zupka chińska . Normaa... Weszłam na laptopa , nie wspomniałam ,że mam bloga, tam dodaje swoje covery i rózne przemyślenia . Ludzi podziwiaja moj głos , ale no...on wcale nie jest wspaniały . Chociaz jest moim jedynym atutem . Tylko to sprawia mi radość. Dziś postanowiłam nagrac cover Little things one direction. Już mialam opracowany . Wziełam gitare i odrazu poczułam ciepło w sercu , ręce same zaczeły pracowaac , a glos przystapił do działania , nie wiem czemu. Spłyneła mi łza ... Ale grałam dalej . Wkoncu skonczyłam postanowiłam przesłuchac najpierw cover. Wyszedł dobrze, wstawiłam go na bloga i youtube. Po chwili dostałam kilkadziesiat łapek w góre i wiele komentarzy . " Jesteś swietna" "czekam na twoją własna płyte" " zagraj koncert gdziekolwiek , przyjde napewno " Nawet super ładni chłopcy pisali pozytywne komentarze... Byłam w szoku , i oczywiscie zadowolona ze swojej roboty . Nagle ujrzałam jeden z komentarzy nie dowierzałam , musiałam dobrze sie przyjrzec i walnąc się w czoło ,aby zrozumiec ,że to się dzieje naprawde , komentarz napisał....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz