Mam nadzieję ,że się podoba,trochę krókie wybaczcie , ale jest . Proszę o komentarze. : )
___________________________________
Sabina 26 część.
Podróż nie trwała wiele , dolecieliśmy na miejsce , tłumy fanek piszczących .A pomyśleć ,że niedawno , to ja tak piszczałąm i stałąm pod sceną itp. Wyczekiwałam ich .Ochroniarze, pomogli nam się przecisnąc, lecz ja stanełam.
-Sabina , co jest?-Niall...
-Czemu je olewacie?To są wasze fanki....
-Nie możemy teraz dać im autografów....
-Dlaczego?-udałam focha i przytupnełam nogą...Całemu zdarzeniu przyglądały sie fanki ... Niall podszedł i dał kilku z nich autografy , tak samo zrobili chłopcy , jedna z fanek , złapała mnie za ręke , wystraszyłam sie lecz nie miała złych zamiarów szepneła mi tylko na ucho "Thanks you" na co ja kiwnełam głową. Podbiegłam do Nialla i złapałam go za ręke....
-Skarbie...zły jesteś?
-Oczywiście ,że nie...-uśmiechnął się-ale czemu tak zabiegasz o to abyśmy staneli i dali autografy itp...
-Bo wiem , jak to jest być Directioner....i wiem co to znaczy , radość ze spotkania idola...
-Ahh....jesteś wspaniałym człowiekiem....wiesz?
-Nie,lecz wspaniałym człowiekiem jest moj chłopak , bo ustępuje upartej dziewczynie...-przerwał mi
-Upartej dziewczynie którą kocha.-uścisnął mi mocno dłoń , a ja wtulilam sie w niego. Samochód już na nas czekał. Pojechaliśmy do bardzo eksluzywnego hotelu , Paul poinformował mnie, że jutro mam spotkanie na 13 z wytwórnią , która może się mną zainteresuje . Szukałam swoich rzeczy , okazało się ,że bagażowi zapomnieli o moich torbach , myślałam,że wybuchne i ich zabiję...
-TAM BYŁA MOJA GITARAAA!!!!-krzyczałam....
-Kupię ci nową..-Niall...
-NIE ! NIE !!! DOSTAŁAM JĄ NA URODZINY OD MAMY I TATY!!!!!!!!CHCE TYLKO JA!
Byłam strasznie wkurzona , zaczełam płakać , Niall przytulił mnie , i troche złość minęła . Obiecal mi ,że odnajdzie moje rzeczy i gitarę...Wyszedł z pokoju...ja rozpakowałam jego torby , następnie zeszłąm do bufetu , w którym zjadłąm górę lodów. Zrobiło mi się słabo , z niewiadomych przyczyn .
W głowie zaczęło mi się krecić , w ostatniej chwili przybył Zayn który złapał mnie , upadającą na ziemię... Z rąk wypadło mi szklane naczynie z lodami . Słyszałam tylko huk , i krzyki Zayna wzywające pomocy.
Kocham <33
OdpowiedzUsuń