___________________________
Sabina część 25 .
****2Dni pózniej****
Właśnie , jestem na ostatnim różańcu mojej mamy , wszyscy są na czarno. To naprawdę wielka uroczystość, nie mogę pojąc dlaczego musiało mnie to spotkać. Na całej ceremoni było ze 150 osob , a więc naprawde wiele . Szefostwo mojej mamy , wspólpracownicy ... rodzina i przyjaciele, których wiele nie miała. Niall z chłopcami , cały czas przy mnie byli . Gdy płakałam Niall ocierał me łzy , Hazza z niewyjasnionych powodow , moją babcie pocieszał. Byłam już spakowana na wyjazd , po pochowaniu mojej mamy mialam jechać w trasę , tak też zrobiłam , wrociłam do domu , Niall wziął moje torby . Ja poszłam pożegnać się z zaplakaną babcią...
-Sabinko... Jak ty szybko rośniesz...
-Babciuuuu...-objęłam ją i uśmiechnełam sie , po jej policzku spłyneły łzy szczęścia...
-Niech cie ma w opiecie , bądz rozważna , i dzwon czasem do starej babci...
-Nie jestes stara.
-Jestem , jestem...
Pożegnałyśmy się , wyszłam przed dom , chłopcy już na mnie czekali w samochodzie , mielismy jechac na lotnisko .
****2godziny pózniej*****
Siedzimy w samochodzie , podróż się przedłuzy , czym Paul nie jest zadowolony , to przeze mnie . Zaczęłam się obwiniać , Niall odrazu to wyczuł, i przytulił mnie , załozylam słuchawki . Pochwale sie ,że lece samolotem 1D . Niall zdjął mi słuchawki...
- A moze chcesz posłuchać nas? A no tak , ty szajsu nie słuchasz....
Lou podszedł i walnął Nialla , za obraze muzyki którą graja , na co on stęknął z bolu.
-Zartowałem...-Niall
-No ja myśle...!-Lou...
-Zaśpiewajcie Little Things
Harry żucil Niallowi gitare , i nagle w samolocie zabrzmiała spokojna i kojąca nuta pięknej piosenki... Rozmażyłam się ... Gdy Niall dochodził do momentu "I love you " w śpiewaniu , dolączylam sie do nich i spojrzałam głęboko w oczy mojemu chłopakowi . Wtedy chlopcy usłyszeli moj glos łącznie z Paulem...
-Boże jak ty ślicznie śpiewasz..! To o tb Niall tak gadał o niebianskim głosie?-Liam
-E....-Ja
-Tak o niej-Niall...
-Mam znajomego który szuka wokalistki ... chcesz spiewac?zawodowo??-Paul...
-Pewnie!-odpowiedziałam z zachwytem...
-Już do niego dzwonię....
kocham twoje Imaginy <3
OdpowiedzUsuń