Mam nadzieję ,że sie podoba . Proszę o komentarze.!♥ Wybaczcie ,ze tyle czekaliscie.
__________
Sabina część 30 .
-Halo?-Niall
-Tak , skarbie? jak ci poszło?
-Świetnie . Dostałam sie.
-Gratuluję!!! O której będziesz w domu skarbie?
-Hm... na czas. Umuwilismy sie , pamiętam przeciez...
-Okey ,ja ci nie przeszkadzam gwiazdko pa.!
Rozłączyłam się , i poszłam do Eda.
-Ed , to jak , dzis coś nagrywamy ? Czy jutro?
-Mamy 14. No to, może... dziś?
-A wyrobimy się przed 17?
-Pewnie , piosenka jest gotowa, tylko ,abys ja zaspiewala i zagrała . No i tylko papiery podpiszesz.
-Okeyy..
Dostałąm papiery , które podpisałam , niestety , jestem nieletnia , no i potrzebowalam podpisu opiekuna , ale kto teraz jest mym opiekunem? Babcia...czyli muszę ją tu sciągnąc...Piosenka , która miałam nagrać wpadała w ucho , i była rytmiczna . Szybko poszło mi nagranie jej , wyrobiłam się i byla 15;30. a wiec postanowiłam zrobić Niallowi niespodzianke , Ed załatwił mi szofera . " Teraz jesteś wschodząca gwiazdeczką , za chwile opublikujemy twoje nagranie . Hm...potrzebujesz szofera." I tak się stało. Dostalam szofera , miły chłopak w wieku 20 lat. Syn Eda . Przez drogę do domu , zakumplowalismy się , i nieźle się bawilismy . Naywa się Hugo , ale kazał mi do siebie mowic Hache <czyt.Acze.>. Po 30 minutach bylismy pod domem , otworzył mi drzwi , wyszłam z ekskluzywnego samochodu , i pozegnałam sie z nowym znajomym . Przeszłam przez brame , po cichu , aby Niall mnie nie usłyszal . W domu nie było nikogo oprucz Nialla. Przynajmniej tak mi sie wydawało. Podeszłam do schodów i usłyszałam jęki i piski . To było dziwne uczucie , myślałam ,ze któryś z chłopakó np. Harry , kogoś zaprosił , i mają małą zabawe. Ale gdy usyłszałam. " Niall , mocniej .!!" do oczu napłyneły mi łzy . Wbiegłam po schodach , i wparowalam do pokoju , w którym zobaczyłam Nialla z jakąs blądyną , uprawiających seks... Pod wpływem impulsu , zaczęłam płakać , wzięłam swoją torebkę , i gitare , zbiegłam ze schodów , cała zapłakana ledwie widząc cokolwiek . Wybiegłąm przed dom , a za mną Niall.
-Sabina , to nie tak.!!!
-Odwal sie , jestes zwykłym dupkiem !!!!!!-podeszłam i dalam z liścia Niallowi. Zamurowało go , a na jego policzku powstała czerwona reka , i łzy wypływające z oczu. Złapałam za telefon , i wybrałam numer Hache. Niall , cofnął się i wszedł do domu.
-Hugo... proszę , przyjedź po mnie !-zapłakana , ledwie wydukując te słowa powiedziałam.
-Co sie stało? Tzn , już jadę ...
-Prosze, jak najszybciej....
Po chwili zobaczyłam jak rozpędzone auto , wyskakuje z za rogu . Poznałam je , to byl Hugo , Zatrzymał sie , i wziął moją gitarę . Otworzył mi drzwi od samochodu . I szybko wrócił na swoje miejsce w samochodzie.
Jechalismy w milczeniu , wiedzialam ,że nie chce naciskać . Zatrzymał sie pod wielkim domem .
-Wysiadamy...
-Gdzie jestesmy?-Zapytałam.
-To moj dom ...chodź...
Weszlismy do pięknego domu . Był bardzo przytulny . Nie miałam na nic siły , połozyłam się na pierwszej kanapie którą ujrzałam i płakałam . Hugo podszedł do mnie , podniosł moją głowe , i usiadł , znowu kładąc ją na swoje kolana. Powoli zaczął muskac moje włosy i ucho , co bardzo mnie uspokoiło. Zasnełam , ale nadal czułam cieplo Hache . I jego bliskość. Znamy sie przez zaledwie 1 h . A już stał sie moim przyjacielem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz