niedziela, 16 czerwca 2013

Mam nadzieję ,że sie podoba . Proszę o komentarze.!♥ Wybaczcie ,ze tyle czekaliscie. 
__________
Sabina część 30 .





-Halo?-Niall

-Tak , skarbie? jak ci poszło?

-Świetnie . Dostałam sie.

-Gratuluję!!! O której będziesz w domu skarbie?

-Hm... na czas. Umuwilismy sie , pamiętam przeciez...

-Okey ,ja ci nie przeszkadzam gwiazdko pa.!

Rozłączyłam się , i poszłam do Eda.

-Ed , to jak , dzis coś nagrywamy ? Czy jutro?

-Mamy 14. No to, może... dziś?

-A wyrobimy się przed 17?

-Pewnie , piosenka jest gotowa, tylko ,abys ja zaspiewala i zagrała . No i tylko papiery podpiszesz.

-Okeyy..

Dostałąm papiery , które podpisałam , niestety , jestem nieletnia , no i potrzebowalam podpisu opiekuna , ale kto teraz jest mym opiekunem? Babcia...czyli muszę ją tu sciągnąc...Piosenka , która miałam nagrać wpadała w ucho , i była rytmiczna . Szybko poszło mi nagranie jej , wyrobiłam się i byla 15;30. a wiec postanowiłam zrobić Niallowi niespodzianke , Ed załatwił mi szofera . " Teraz jesteś wschodząca gwiazdeczką , za chwile opublikujemy twoje nagranie . Hm...potrzebujesz szofera." I tak się stało. Dostalam szofera , miły chłopak w wieku 20 lat. Syn Eda . Przez drogę do domu , zakumplowalismy się , i nieźle się bawilismy . Naywa się Hugo , ale kazał mi do siebie mowic Hache <czyt.Acze.>. Po 30 minutach bylismy pod domem , otworzył mi drzwi , wyszłam z ekskluzywnego samochodu , i pozegnałam sie z nowym znajomym . Przeszłam przez brame , po cichu , aby Niall mnie nie usłyszal . W domu nie było nikogo oprucz Nialla. Przynajmniej tak mi sie wydawało. Podeszłam do schodów i usłyszałam jęki i piski . To było dziwne uczucie , myślałam ,ze któryś z chłopakó np. Harry , kogoś zaprosił , i mają małą zabawe. Ale gdy usyłszałam. " Niall , mocniej .!!" do oczu napłyneły mi łzy . Wbiegłam po schodach , i wparowalam do pokoju , w którym zobaczyłam Nialla z jakąs blądyną , uprawiających seks... Pod wpływem impulsu , zaczęłam płakać , wzięłam swoją torebkę , i gitare , zbiegłam ze schodów , cała zapłakana ledwie widząc cokolwiek . Wybiegłąm przed dom , a za mną Niall.

-Sabina , to nie tak.!!!

-Odwal sie , jestes zwykłym dupkiem !!!!!!-podeszłam i dalam z liścia Niallowi. Zamurowało go , a na jego policzku powstała czerwona reka , i łzy wypływające z oczu. Złapałam za telefon , i wybrałam numer Hache. Niall , cofnął się i wszedł do domu.

-Hugo... proszę , przyjedź po mnie !-zapłakana , ledwie wydukując te słowa powiedziałam.

-Co sie stało? Tzn , już jadę ...

-Prosze, jak najszybciej....

Po chwili zobaczyłam jak rozpędzone auto , wyskakuje z za rogu . Poznałam je , to byl Hugo , Zatrzymał sie , i wziął moją gitarę . Otworzył mi drzwi od samochodu . I szybko wrócił na swoje miejsce w samochodzie.

Jechalismy w milczeniu , wiedzialam ,że nie chce naciskać . Zatrzymał sie pod wielkim domem .

-Wysiadamy...

-Gdzie jestesmy?-Zapytałam.

-To moj dom ...chodź...

Weszlismy do pięknego domu . Był bardzo przytulny . Nie miałam na nic siły , połozyłam się na pierwszej kanapie którą ujrzałam i płakałam . Hugo podszedł do mnie , podniosł moją głowe , i usiadł , znowu kładąc ją na swoje kolana. Powoli zaczął muskac moje włosy i ucho , co bardzo mnie uspokoiło. Zasnełam , ale nadal czułam cieplo Hache . I jego bliskość. Znamy sie przez zaledwie 1 h . A już stał sie moim przyjacielem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz