Sabina część 34.
Po minie Roberta , było widać ,że nic z tego nie bedzie , wewnętrznie byłam smutna, poniewaz nic sie nie ukłądało. Moje myślenie przerwał Ed.
-I jak Robercie , ma talent prawda?-Robert , najpierw przez dłuzszą chwile zastanowił się nad odpowiedzią po czym odpowiedział.
-W talent nie wątpie , lecz czy uda sie jej , wytrzymać hejterów, i innych anty fanów? A nawet psycho fanów?-zaczął.-Widzę ,że ma teraz trudny okres w życiu , to jest pewne , bo po jej oczach to wniosuje , i po reakcji jak chciałes włączyć piosenke Little Things, która kojarzy jej się , zapewne źle.
-Przepraszam,że się wtrące-oboje skierowali na mnie wzrok-To ,że mam trudnyokres w zyciu , nie jest wcale tajne , lecz to nie zmienia faktu , że nadal chcę osiągnąc sukces , i skoro trafia mi sie okazja , to nie dam jej zaprzepaścić , i będe o nią walczyć , nie boje sie hejtów, to ,że ukrywałam swą tożsamość było tylko dlatego , bo nie chcialam docinek ze strony ludzi ze szkoły , ale opinie każdego chciałam znać. Dam sobie rade, i nie poddam się . To będzie moja odskocznia , i jest to moją pasja . Proszę , mnie zrozumieć , i nie przekreślać.-znów ucichło. znów sie zastanawiał...
-Widzę ,że masz zapał , do tego co robisz i temperament...Poradzisz sobie ...Spróbojemy .
-Dziękuje. -kiwnełam z radością głową.
-Nie ma za co-wyjął długopis , i poprosił asystentkę , ktoej wczesniej nie zauwazylam , o papier, któy musiałam podpisac-umowa i kontrakt plytowy . Podpisałąm , i przyjrzałam się blondynie , przed oczami ujrzałam ten moment , gdy weszłam do pokoju , a Niall i blon...włąsnie , to ona....To ta suka.... Zmierzyłam ją wzrokiem. I przerwałam rozmowe Eda i Roberta.
-Pan...
-Robert , mów mi Robert.
-Robercie , czy ona z tobą pracuje?-pokazałam na asystentkę , która schowała się znowu w ciemny kąt.
-Tak , nazywa się Stella. Jest bardzo miła, i pomocna . Nigdy nie miałem tak dobrej asystentki.-mruknełam ze złości , i nagle wszyscy w sali namnie spojrzeli.
-Ta oto , asystętka Stella , sprawila ,że pan zobaczył w moich oczach trudny okres...
-Jak to?-spojrzał na nią i zmierzył ją wzrokiem .
-Ta oto suka , pieprzyła sie z moim facetem!-wybuchłam . Na co Robert i Ed , spojrzeli na mnie , i na nią .
-Wypraszam sobie !-Stella.
-Wypraszam panią ! -zaczęłam.
-Nie może pani mnie wyprosić iż nie jestem pod pani wladaniem .
-Ohh , tak? Albo wyjdziesz z tego pomieszczenia , i poczekasz na swojego szefa , z całą twarzą albo dostaniesz za to co mi zrobiłąs przed kilkoma dniami , i za teraz. Albo wyjdziesz , połamana....z obitym ryjem , i poczekasz na szefa . Wybieraj...-Ed i Robert, patrzyli na mnie , i uwaznie sie przyglądali tej scence . Stella z przerazeniem, wzięła teczke , i wyszla . Szepcząc tylko."poczekam w holu". Zoabcyzłam jak zamyka drzwi , i odwróciłam sie wstrone , Roberta i Eda.
-Wybaczcie , że byliscie swiadkami tej nieprzyjemnej konwersacji...
-Alez... Sabino , nie spodziewałem sie po tobie czegos takiego ...-Robert...
-Przepraszam.... poniosło mnie.
-Ale to bylo niesamowite, masz temperament, i napewno bedzie nam sie dobrze wspołpracowało , widzę ,że nei pasuje ci jej obecność , jak skonczymy rozmowe , zwolnie ja . Nie bedzie mi tu takich cyrkó wywijała. Teraz ty jestes wazna , a asystentek bedzie wiele innych w zanadzu.
-Dziękuję. -usmiechnęłam się , i przyglądałam się , jak Ed i Robert, zaczeli o mnie rozmawiać , zobaczyłam gitare , i szybjo ją złapałam , a moi towarzysze nie zauwazyli , dopiero gdy usłyszeli dżwięk melodi , odwrocili się , lecz to mi nie przeszkadzało, musiałam się odstresowac, a muzyka to jedyna pomoc, od ucieczki od tego swiata.
Słodkie kochanie <3
OdpowiedzUsuń<3 Przepięknie <3
OdpowiedzUsuń