Sabina część 33 .
Po kilku minutach , znowu , ujrzałam brame , przez którą jakies 40 minut temu , wychodziłam z celem , odzyskania swoich rzeczy. Hugo , wziął moje torby , chociaż chciałam sama je dźwigać. Ale upary , dżentelmen, i dodatkowo mój "sługa " nie dal się. Nie zdązylam otworzyc drzwi , i usłyszałam wydobywajacy sie z torebki dżwięk dzwonka mojej komórki. W pośpiechu szukałam telefonu , po chwili wyciagnełam iphona 4 z torebki . Przeciagnełam palcem po ekranie i przylozyłam do ucha słuchawkę.
-Tak słucham?-powiedziałam.
-Hej to ja Ed. Masz dzis czas? Jak sprawdza sie mój syn?-zadał dwa pytania na raz mój szef.
-Chyba mam. Twój syn-spojrzałam na Hugo. i westchnełam na co on wybauszył oczy.-sprawdza sie świetnie , będę musialą z tb porozmawiac , ale to w studiu. To co mam wpaść do studia?
-Tak , bądź za jakieś 35 minut . Ubierz sie elegancko , mam tu kogos kto bardzo wpłynie na rozwój twej kariery.
-Oj, no okey . : ) Będe za 35 minutek . pa. -rozłączyłam się , i spojrzałam na Hugo , po czym wzięłam walizki , i szybko sie na nie żuciłam . Hugo , patrzył na mnie , jak na nienormalna , mam 171 cm wzrostu , a wiec jestem wysoka , wyglądam na starszą jak na swój wiek , wiec postawiłam na to i czarne szpilki .
-Śpieszy ci sie?-zapytał po chwili wahania.
-Tak , za chwile mnie zawieziesz , do studia , mam tam spotkanie z jakąs ważną szychą.
-Oj, no to faktycznie strój się. ;) Łap kosmetyczke i leć do łązienki-żyucił mi dużą kosmetyczke , a ja sie uśmiechnełam i zrobiłam tak jak powiedział , pobiegłam do łazienki . Szybko wślizgnełam sie w przygotowane ubranie , i szpilki , umalowałam lekko rzęsy , i pomalowałam usta bezbarwnym błyszczykiem . Wyglądałam niesamowicie . Upiełam włosy w koka , który wyszedł mi całkiem dobrze , i wyglądał świetnie . Wyszłam z prędkościa swiatła z łazienki , przełozyłam przybory i inne rzeczy z mojej torebki do innej torebki tym razem czarnej -stylowej któą babcia mi kupiła na urodziny . Wkoncu mi się przydała. Pobiegłam do Hugo siedzącego na kanapie i krzyknełam- "Ruszaj sie!" . Zobacyzłam tylko , jak szybko wyłącza telewizor , i podnosi isę z kanapy , gdy odwrócił sie w moja strone , krzyknął "Wow" podbiegł do mnei , cmoknął w policzek , i pobiegł do samochodu , a ja za nim , wskoczyłam szybko do samochodu , i po chwili wyszłam z niego , iż byliśmy już na miejscu. Wjechałam windą. Weszłam do studia , w ktoym powitał mnie Ed i jego towarzysz.
-Dzień dobry-kiwnęłam głową i uśmiechnęłam sie.
-A wiec , to ta dziewczyna , która ma taki świetny głos i potencjał?-stałam z mina a'la"poker face".
-O tak Robercie , to jest Sabina. Ma wielki potencjał. -zaczął Ed. Ten Robert, był naprawde oschły. I dziwny.
-To może , niech nam coś zaśpiewa? Albo włącz jej jakiś kawałek , nawet cover.
-To na początek , cover Little Things . Włącze-nie chciałam tego wspominać. i odruchowo i mahinalnie krzyknełam .
-NIE! Tzn , nie..to budzi we mnie złe wspomnienia , mozemy to uszanować?-zaczęłam.
-Oczywiście , oczywiście- rzekł Ed. I włączyl moją solówke z nowym utworem który ostatnio nagrywaliśmy .
Po minie tego Roberta był wiadomo ,że....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz