Sabina częsć 52
*Oczami Sabiny*
Obudzilam się w łóżku z wielkim kacem , przez chwile , nie wiedzialam , co się ostatniej nocy działo lecz po chwili namysłu , zobaczyłam obrazy z nocy jak i z wczorajszego wieczoru , pamietałam wszystko, wszystko co powiedzialam i zrobilam . Miałam wyrzuty sumienia , ze powiedzialam kilka rzczy Niallowi jak i Zaynowi . Dodatkowo , jakim cudem dostalam się do łóżka , skoro wywrocilam sie i zasnelam na podłodze pod oknem nie wiedzialam tego . Musialam kilka rzeczy z Niallem wyjasnic , i przeprosic ich obudwu , dlatego , szybko wzięłam jakieś ubrania , i pobiegłam do łazienki , wziac prysznic i ogarnać się . Po szybkimprysznicu i ogarnieciu sie , i ubraniu , wyszłam z łązienki , i skierowalam swe cialo w strone kuchni i jadalni . Zeszłąm po schodach , weszłam najpierw do kuchni w niej stał już Zayn , chcialam się ukryc , czulam upokorzenie . Wbiłam wzrok i w podłoge , i nic nie mowiac, podeszłam do lodówki , wyjęłam sobie jogurt, i przygotowalam łyżeczke . Dodatkowo , zaczęłam się rozglądać za wodą .
-Woda jest w lodówce, dodaj sobie cytryny , szybciej uleczy kaca , a na ból głowy , jak coś chcesz, masz na górze w szafce tabletki .-powiedział Zayn i pokazał mi szafke , po czym znowu zaczął mnie obserwowac.
-Dzieki...
-Mhm....
-Zayn?
-Tak?
-Przepraszam cie za to wszystko , nie panowalam nad sobą , alkochol wziął górę.
-Rozumiem cię Sabi...ale martwilem się ...
-Wiem , prosze wybacz mi .- łzy zaczęły mi kapać strumieniami , a ja podbiegłam do przyjaciela , i go przytulilam .-Ja chcialam mu odmowic, ale cos mi nie pozwalalo , no i sie stalo , upiłam się . To co mowilam wczoraj nie było prawdą . -Zayn wtulił mnie w siebie bardziej i pocałowal mnie we włosy .
-Nic sie nie stało , ja ci wybaczam , ale co z Niallem? Go to zabolało....bardziej niz mnie.
-Śpi jeszczee?Chce z nim pogadac.
-Nie ma , nie spal juz w nocy i po dłuzszej rozmowie ze mną pojechał do chłopaków.
-Ah....Wybaczy mi?
-Kocha cie , wiec raczej tak , ale nie oklamuj juz go , to go najmocniej zabolalo.
-Wiem...wiem...Zawieziesz mnie do niego ? Nie chce Philipa męczyc.
-Pewnie . Idź się przebież. Bo wiesz, nie najlepiej wyglądasz, a paparazi pod domem stoja . I chyba nie uniknie cie z nimi starcie .
-Ah... wiedzą o tym nocnym inncydencie ?
-Wiedzą , jeden z nich obserwował cię w nocy , i bedziesz miala co wyjasniac Niallowi . -pokazał mi na magazyn i mnie na okładce , całowaną przez Hugo.
-Kurwa! Ja go nie całowałam , odsunelam go po chwili . Wierzysz mi ? !!!!!
-Wierze... ale czy Niall uwierzy ? Nie wiem . mimo tego , ze znam go juz tak długo...
-Ehh... ide się ubrać.-Poszłam szybko do pokoju , i wyjełam jakies ubrania , nie mogłam sie zdecydowac ale wkoncu zalozylam to , włosy rozpuściłam. Zbiegłam na dól wzięłam torbe
-Zayn gotowa !!!
-Juz idee !!!-po chwili zobaczyłam Zayna obok stał mój ochroniarz.
-Co on tu robi?
-Musialem go wezwac , chyba oczywiste...
-Egh...jedźmy już.-wyszłam z domu , i odrazu zostałam zaatakowana " Sabino ,czy to prawda , ze jesteś z Hache Jacksonem ? " " Czy to prawda, ze wasz romans trwa?" " A co z Niallem Horanem?" Nie wytrzymalam.
-NIE JESTEM Z HUGO , JESTEM Z NIALLEM , KOCHAM TYLKO NIALLA , ODPIERDOLCIE SIE .-pokazałam im faka , i weszlam do samochodu . Zayn poinformowal mnie ,ze to było na żywo , i ,że wszyscy to oglądali .
-Super...-powiedzialam i westchnelam .
Boskie! Dalej!!! :)
OdpowiedzUsuńDalej dalej dalej <3 :*
OdpowiedzUsuń