wtorek, 27 sierpnia 2013

Sabina część 55.

Czas leciał , a ja nadal czekałam na zjawienie sie mojego faceta, mineła godzina , dwie...byłam zła , ukrywałąm swoje emocje , ale wiedzialam,ze jak tylko sie pojawi , to wybuchnę . Chłopcy zabawiali mnie , a ja uśmiechałam się ,zeby dali mi spokój , i nie pytali co jest . Wkoncu nie wytrzymalam .
-Gdzie jest ten frajer!?-krzyknelam , przerywając swoj spokój .
-Nialla nie ma , i dziś może już nie być , nie wiesz o tym ?-powiedzial Liam .-Wyjechał dzis nie powiedział ci? Miał wrócić , na czas , mowil nam ,ze przyjdziesz, no ale ... do  tej pory go nie było .
-Aha , czyli przyjechalam tu , dla niego ,a go nie ma ! Wystawił mnie , ah tak? Czy oszukał?Nie ja ide , wybaczcie chłopcy , ale wychodzę . -bylam wściekła, on mnie wystawił . Jaka ja głupia bylam . Wziełąm torebke i założylam buty, wyszłam . Zayn chciał mnie zatrzymać ,ale poprosiłam go żeby mnie zostawił , i przeprosił chłopców, powiedzialam,ze przyjde jeszcze tu do chłopców, ale narazie musze być sama. Zrozumiał mnie i wrocił do domu. Postanowilam,ze pojde, się przejść po parku , było już poźno wieć , nie martwilam się tłumami fanów , i paparazi . Usiadłam na ławeczce , wyciągnelam z torby paczkę fajek , i zapaliłam jednego . Wciągałam dym do płuc , i wypuszczałam go ponownie , aby wrocił na powierzchnię . Obserwowałam jak kłęby dymu rowiewa wiatr. Trwałam w takim stanie przez jakiś czas, wyjmowalam papierosa jednego po drugim . Moje myśli się potroiły , a ja nie wiedzialam,co źle zrobiłam . Spojrzałam na zegarek który pokazywał już 22. Postanowilam,ze czas wrocic. Wrócilam tą sama droga do domu chłopców, zapukałam i otworzył mi Niall.
-Hej skarbie .-Powiedział i przyblizył się do mnie , chciał mnie pocałowac, a ja lekko go odepchnełam i przecisnełam sie w drzwiach aby wejść do srodka. Zobaczyłam Zayna na kanapie , i podeszłam go od tyłu, Liam Lou i harry widzieli mnie , ale wskazałam aby byli cicho i nie mowili mu,ze jestem za nim , podeszłam do niego , i przytuliłam go . Krzycząc głośno " jestem " . Wystraszył sie , złapał mnie i przeciągnął przez opaarcie kanapy , na kanape , mocno przytulając.
-Jesli chcesz abym zszedł na zawał, to jestes na dobrej drodze. -powiedział i uśmiechnął się.
-No przepraszam ... wybacz.- pocałowałam go w czolo , i wtulilam sie w niego.
-Ey! Ja też chce buziaka .!-powiedział Harry , a jego zdanie poparł rónież Louis i Liam , Niall sie nie odzywał.
-No to chodźcie...-kiwnełam a za chwile ustawiła się kolejka , pocałowalam kazdego w czoło i odsunelam od siebie .-Zayn wracamy ?
-Jak chcesz to pewnie ...-zaczął wstawać , a Niall wkoncu przełamał się . Chciałam go trochę potrzymac w napięciu , i zobaczyc jak zareaguje , gdy będe go olewać.
-Sabina , mozemy porozmawiać?-powiedział.
-Hm.... jeśli musimy , to tak.-wstałam , i poszłam za Niallem, który wyszedł na taras. Wiedzialam ,że pozostała 4-ka nas podsłuchuje , ale Niall chyba nie zdawał sobie z tego sprawy .
-Więc , co jest?-powiedziałam ostro ,czego pozniej troche żałowałam.
-Przepraszam cie , ale... no , nie zdązyłem, wielkie korki były , i nie dałem rady dojechać.
-No tak , zapomnialam,ze mamy średniowiecze , i nie posiadamy jeszcze takiej technologi jak telefon komórkowy .
-Bateria mi padła , nawet nie wiesz, jak załuje tego ...
-Daj sobie spokoj , wiem co nieco o chlopakach , zeby sie wimigac, najlepsza wymówka" Bateria mi padłą". Super, myślałam,że bardziej sie wysilisz. Ciesz sie ,ze masz zajebistych przyjaciół, którzy mnie zabawiali pod twoją nieobecność .
-Sabina , nie zapytasz , mnie co było tak ważne, ze się nie wyrobilem?
-Nie . Mam to głęboko w dupie . Twoje zycie , chyba wiesz, przestane sie w nie wpierdzielac.
-Nie bądź zła , przepraszam cie. - użył tego swojego triku , i cala złość ze mnie spłyneła, podszedł do mnie i wtopił swoją ręke w moje wlosy , i zaczał je lekko czochrać . Chciałam mu powiedziec, aby zostawił moje włosy , ale nie mogłam, uległam jego wpływowi . Tego co następnie się stało , nie spodziewalam się .
-Sabino , zatem ci powiem , załatwiałem , pewną sprawę , o którą chcę cię teraz zapytać bo nwm ,czy się zgodzisz. A więc....

7 komentarzy:

  1. Daleeej. ;*. boska część :D Kocham Cię. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jesteś chłopakiem , to skoro mnie kochasz , to mozemy sie ożenic. Jestes jedyny . XD
      Zartuje , dzieki . Ja cb też : D

      Usuń
  2. Śliczny. A więc...
    no dokoończ. ;*
    Nie usnę. ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wcześniej nie miałam okazji skomentować bo spieszylam się z czytaniem XD Cały dzień czytałam ! :D Super czekam na kolejny, czy on chce sie jej oświadczyć ?? :D kocham twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aww. znakomity. Czekam na dalsze części. ;* ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. super! Dopiero zaczęłam czytac tego blga i jest super! Już nmg doczekac sie next <3

    OdpowiedzUsuń