piątek, 24 maja 2013
Imagin o Sabinie cz...13
Obudziliśmy sie o 9-tej ..<jak to moja siostra mi kazala napisac ruchalismy sie do 10-tej , ale zartuje tego tu nie ma . xd > Zeszłam do babci , chcialam z nią pogadac....Była w trakcie robienia śniadania...
-Hej skarbkuuu...-babunia...
-Babciu... masz mi za złe ,że Niall u nas nocował?
-Nie ... no cos ty , tez byłam młoda, ja przemycałam chłopakow do swojej sypialni... a ty nie musisz, ja rozumiem....
-Dzięki!!!!!-wskoczyłam jej na szyje ...
-Zejdz ze mnie słonko , pamietaj , mi tylko raz łupnie i po mnie...
-Przepraszam -zeszłam z niej...
-Idz po tego swojego kawalera...
Tak też zrobilam ...Poszłam na góre , Niall juz siedział na kompie..
-A ktoś ci pozwolił? -zażartowalam sb ..
-Oj.. faktycznie przepraszam .
Zeskoczył w podskokach z fotela .
-Zartuje , głodny?
-Troszke, a co twoja babcia na to?
-Zaskakujące jest ,że sie cieszy z tego powodu . Hah , chodź.
Podbiegł do mnie i złapał za reke....Dziwnie sie poczułam i zadrżałam...
-Zimno ci?
-Nie... Zaskakująco gorąco..
-Coś dziś wszystko jest zaskakujące..
-Oj takk..
Zeszliśmy na dół , babcia juz przygotowała nam posiłek, nigdy nie widziałam takiej ilości jedzenia...
-babciu .. a to dla mutanta?
-Nie.. ale twoj chłopak , musi dostarczac do swojego organizmu duzo wartosci odzywczych , zeby był silnyy... itp..
-Wkoncu mnie ktoś rozumie . - Niall, zaśmiałam się w raz z babcią , i przystąpiłam do konsumcji , śniadania. Babcia podała nam czekolade , a sama zrobiła sb herbatę . Po jakimś czasie zjedliśmy , Niall wpierniczał aż się uszy trzęsły , nigdy nie myślałam,że naprawde aż tyle je ale uwierzcie to prawda , zjadł mi pół lodówki . -Sabinko , pewnie bedziecie chcieli gdzies wyjść , ile chcesz pieniędzy?
-Babciu , mam pieniądze.. spokojnie , jak cos dam sb rade.
Babcia wyjeła portfel i itak uparta dała mi 500zł , nie mam pojęcia , po co mi takie sumy dają... Rozumiem na ciuchy , ale na spacer ? Czy cos ? Masakraa.. Czuje sie dziwnie , jakbym wyłudzała kase od babci... Ale uparta jest...Niall wziął mnie za ręke , i weszlismy do mojego pokoju spowrotem , weszłam do łazienki , aby zrobić codzienne ogarnianie sie przed lustrem , wystraszyłam sie, jak Niall wszedł do łazienki , i mnie objął .
-Niall co ty robisz?
-Em ... a co... wygłupiłem się? Kur.. znowu , cały czas to sie dzieje ...
- A ty cały czas nażekasz...
-Wybacz..
Skulił głowę , a ja ją podniosłam i podarowałam mu całusa .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz