piątek, 24 maja 2013

Wybaczcie ,że taki krótki.; ) 
_______________________________________


Imagin o Sabinie część. 12
Naszym pocałunkom nie było końca... to było piękne . Malutkie przerwy na oddech i jego brak nie sprawiały nam żadnego problemy , jakbysmy go nie potrzebowali . Wkoncu ustąpilismy... Leżeliśmy zdyszani , Niall położył reke pod moją głowe , a ja sie w niego wtulilam . Niby nie było to nic wielkiego , zaledwie tylko całowanie sie, ale dla nas znaczyło wiele....
-To dziwne...ale nawet nie wiem jak się nazywasz...-Niall
-Sabina....jestem Sabina...
-Piękne imię...tak jak jego właścicielka...
Uśmiechnełam się...
-Sabina...
-Tak?-Niall spojrzał mi w oczy...
-To dziwne..ale.... Kocham ...
-Ja ciebie tez...-przerwałam mu...
Nie wiedzielismy jak sie zachowac....
-Sa...bina....to sie dzieje naprawde? Czy ja jestem najebany?za przeproszeniem , ale nie dowierzam temu co sie dzieje....wkoncu zakochany? Z wzajemnością?
-Tak...Nial.. Tak... -byliśmy zmeczeni, nawet nie wiecie jak... przypomnialam sb , że nie wyłączyłam nagrywania, czyli cały czas nagrywa....
-Niall.. nagranie!
-Spokojnie, nagramy nowe.. kiedyś tam kiedys....chodź tu nie martw sie...-wskazał na miejsce obok niego... natychmiast się tam znalazłam... połozyłam i wtuliłam w mego księcia z bajkii....Zasnelam... on równiez.....



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz