Imagin o Sabinie ,cześć....11.
Wszystko mieliśmy ustawione, i załatwione, teraz kwestia wybrania piosenki....
-A wiec co śpiewac chcesz?-Ja...
-Ta piosenke ,dzięki której cię poznałem...-usmiechnął sie , a jego oczy zapłyszczały ...
-Mhm...Pewny jesteś swojego wyboruu...?
-Tak....-Rozdzielilismy sobie co kto śpiewa... i zaczłam grać...
-EJJJ.. Ja chce grać. !!-Niall...
-Nie.. jaaa..!
-To moja piosenka!
-To moja gitara.!
Droczyłam sie z nim, ale nie wiedzialam co zrobił, wczesniej zadzwonił do chłopaków, żeby przywieżli mu gitare....Wyszedł z mojego pokoju , i wyszedł z domu, pod domem był już cały zespół...Niall odebrał gitare, widziałam przez okno, jak jeszcze rozmawiali przez chwilke, chłopcy chyba chcieli wejść.. Ale Niall nie chciał ich tu , było to widac po jego zachowaniu...Po 5 min był spowrotem w pokoju, odskoczyłam od okna, ale chyba najwyrażniej to zauważył...
-Co.. podgląda sie idoli?
-Pfff.... ja tylko patrzyłam na niebo.. takie ładne...
-Dziewczyno, ściemnia sie, a niebo jest zachmurzone....
Skrępowalam się...
-Em... no.. ale... te niebo jest takie, niesamowite....niezwykłe...itp...
-Mowisz, o niebie , czy o swoich oczach?
-Ja o niebie....
-Hmm.... Lecz ja widze niebo w twoich oczach , jak to powiedziałas , niezywkłe , niesamowite itp...
Teraz to juz wgl się skrępowalam, zarumieniłam i walnełam buraka....
-E... no.. ten... dzięki? e... grr...amyy?
-Ojezuu.. przepraszam, znowu sie wydurniłem....
-Nie. !! Cisza....... gramy, nawet mozesz grac ty na gitarze...
-Dzięki. -Usiedlismy ... Niall zaczął grać , a ja zaczełam śpiewać , patrzył na mnie , ze skupieniem i uśmiechem... mowiłam, ze wczesniej mu sie oczy świeciły? Teraz gdybyscie widziały....
Gdy Niall zaczął swoją zwrotke i zaczął śpiewać" I love you" To nie wytrzymalam , patrzał na mnie tak... jakbyśmy znali sie przez całe życie , jakbyśmy sie kochali byli razem i nie widzieli zycia bez sb , kierował te I LOVE YOU do mnie, widziałam to , po jego wyrazie twarzy... i jego zachowaniu... to było niesamowite.. takie Magiczne.... coś we mnie puściło , wyrwałam gitare Niallowi z jego rąk i żuciłam sie na niego jak dzika, pocałowałam go ... on odwzajemnił pocałunek . Całowaliśmy sie , położyliśmy sie na łóżko, niall całował tak namiętnie, i z uczuciem... przy nim zapomnialam o wszystkim... wszystkich problemach .. poprostu utonełam w jego ramionach i niezwykłych pocałunkach składanych przez niego na moich ustach...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz