piątek, 24 maja 2013

Mam nadzieję ,że sie podoba .; ) Proszę o komentarze . : ) Błagam wręcz. ! ☻
_____________________________

Sabina część 21. 

Gdy Niall zobaczył ,że zaczynam marznąć , postanowił zadzwonić po taksówkę , miałam kilka złotych w portfelu więc nie przejęłam się wydatkiem ... Po chwili pojawiła się taksówka koloru żółtego . Niall otworzył przede mną drzwi wskazując ręką abym weszła do środka , jak prawdziwy dżętelmen . Zrobiłam to co wskazał mi mój ukochany Blondasek.Sam szybko przebiegł do o koła samochodu i wskoczył na miejsce obok mnie . Obejmując mnie , choć byłam cała mokra , ale on również . Pojechaliśmy do mojego domu , babcia szybko przyniosła nam obojgu ręczniki . Niall był calutki mokry , weszliśmy do mnie do pokoju , kazałam mu się rozebrać . Trochę bardzo się podjarał tym , że wydałam mu takie a nie inne polecenie . Musiałam go poinformować ,żeby za dużo sb nie wyobrażał , w końcu jestem za młoda... Gdy mu to powiedzialam troche uśmiech z jego twarzy minął ,lecz nie zupełnie . Rozebrał się do bokserek ,miałam kilka koszul męskich w szafie poniewaz ,zawsze lubiłam w takich chodzić , wyjełam je wszystkie i pokazałam Horanowi , na co on kiwnął ,że wybiera czarną . Podałam mu ją , a ten ją wsunął na swe umięśnione ciało . Tylko szkoda ,że nie mam jak wymyślić spodni . Przecież nie dam mu damskich rurek. Moje przeszukiwania przerwał Niallerek.
-Nie szukaj tak tych spodni , nie jaram cie w twojej koszulce i bokserkach?
-Wyobraź sobie ,że nie.-udał smutnego, ale po chwili wrócił mu uśmiech.
-Czyżby??-Podszedł do mnie , i objął mnie w pasie a następnie zaczął składać pocałunki na mej szyi...to było niesamowite , ale nie mogło trwać wiecznie , ponieważ , by doszło do czegoś , a nie pozwolę na to , abym w tak młodym wieku straciła swoje dziewictwo .
-Niall....-wydukałam , bo powoli coraz bardziej jego ruchy zaczęły mnie podniecać...-Niall....nie...
-Ćśśśśśśśs......
-Niall, nie mogę .-wyrwałam sie z jego objęć a następnie odwróciłam się w jego stronę...-Niall, nie teraz...nie..mogę... przepraszam...
-Nic się nie stało skarbie rozumiem...wybacz, zagalopowałem się.
-Nic sie nie stało kocie . -przysunełam sie do niego i złozyłam pocałunek na jego wargach , jedną lekko przygryzając...
-Jak ja cię kocham ....-Niall....
-Jak?
-Jeszcze się pytasz??
-Tak? A co...?
-Bardzo , bardzo , bardzo...10000069x bardzooo....-Podnióśł mnie i połozył na moje łóżko. Usiedliśmy..i uważnie sie sobie przyglądaliśmy . Po chwili , usłyszalam jak mojemu Horanowi burczy w brzuchu .Zaczeliśmy sie śmiać . A po chwili wstałam , pocałowałam Niebieskookiego w czoło , i uciekłam z pokoju. Musiał sie trochę zmieszac, ale miałam plan, zbiegłam ze schodów i weszłam do kuchni . Wyjęłam ciasteczka , colę i kanapki , zauwazylam,że babcia zrobiła należniki a więc je też wyjełam , znalazłam czekoladę w górnej półce segmentu , to wszystko połozyłam na tacy wraz ze szklanakami i skierowałam sie w stronę pokoju , miałam przed sb pokonanie schodów, w domu nie było babci , zapewne wyszła na zakupy. Pokonałam schody i otworzyłam drzwi , z małym utrudnieniem , ale dałam rade. Niall , był zaskoczony , połozyłam to wszystko na łóżko ,i sama usiadłam na przeciwko Horana , pomiędzy nami tacka z jedzeniem . Przyglądaliśmy się sobie na wzajem . Zaczełam sie śmiac, Niall miał takie oczy na te jedzenie , ale nic nie ruszył dopuki nie zwrociłam sie do niego , aby zaczął sie częstować , bo mi umrze z głodu , albo jeżeli nie weźmie to zaczne go karmić . Chciał sie ze mną podroczyc lecz nie tędy droga . Po chwili wysunął swoją rękę i nałam nam do szklanek coli a nastepnie wziął sobie naleśnika .... Skonsumował wszystko , a ja sie przyglądałam temu uważnie , przez nalesniki trochę się ubrudził na policzku , odsunełam pustą tackę i przysunełam się do mojego ukochanego , zblizyłam swoją twarz do jego policzka , i aby go"podniecić" przejechałam językiem po jego policzku zliizując czekoladę z naleśnika , na co mruknął znakiem ostrzegawczym ,ze zaraz nie wytrzyma .


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz