piątek, 24 maja 2013



Sabina cz.16

Zyletka poszla w ruch ,po mym nadgarstku splywaly pojedyncze krople krwi...Czam ulge?Mozna to tak nazwac,choc wiedzialam ze to glupota. Uslyszlama kroki ktore kierowaly sie w strone mojego pokoju. Natychmiast showalam zyletke a rekaw od bluzy zasunelam tak aby nie bylo widac ran i krwi...Do pokoju weszla babcia z Horanem.
-Wnusiu,twoj chlopak przyszedl...
-Widze,Zostawisz nas samych?
-Oczywiscie aniolki. -Wymusilam usmiech i skierowalam wzrok na Horana , babcia wyszla.z.pokoju i zamknela drzwi.
-Co tu robisz?Nie dalam ci do zrozumienia ze chfe byc sama?
-Martwilem sie...
-Przez 10minut zdazyles sie stesknic i zaczac martwic?
-Owszem...Sabi...to nie tak jak myslisz ,ta picza kla....-nie wiedzialam czemu przerwal , zaczelam.sprawdzac na co sie tak.zagapil, podszedl do mnie i zlapal za nadgarstek i odwinal rekaw bluzy , zastanawiacie jak sie dowiedzial?Krew zaczela splywac mi po dloni,a rekaw przesiakl.
-Co to jest?
-Em..no..nadgarstek?
-Widze!-byl wsciekly-Czemu?
-Bo nie ma dzemu.
-Nie baw sie tak ze mna to powazna sprawa!!!!!
-Nie interesuj sie !
-Jestem twoim chlopakiem!
-Juz nie!...-bylam wsciekla....Widzialam , ze Nialla zamurowalo pobladl...
-Jak to?-powiedzial z przerazeniem .
-Tak to !!! Wyjdz!!
-Nie!
-NATYCHMIAST.
-NIE POZWOLE ZEBYS SB COS ZROBILA...
-DLACZEGO??!!
-BO CIE KURWA KOCHAM I NIE WYOBRAZAM SOBIE ZYCIA BEZ CB MOZE DLATEGO?
-WLASNIE MOZE. IDZ.!
Obydwoje bylismy wsciekli...nie wiem czemu zerwalam.z nim.. przeciez go kocham...pod wplywem emocji robie rozne dziwne rzeczy...
-NIE MOZE NA PEWNO NA STO PROCENT...PROSZE...TO NIE MOZE BYC KONIEC.
-ALE JEST.-z ust slowa same mi wylatywaly nie panowalam nad nimi. Co sie ze mna dzieje?
-Dobrze....odejde....-podszedl do mnoe i pocalowal w policzek-..eh..no to , czesc...zegnaj....
Widzialam jak byl zalamany, wyszedl z mojego pokoju a ja tylko uslyszala. "Dowidzenia" kierowane do babci i trzask drzwi. Babcia weszla do pokoju...
-Sabinko co ty kochanie zrobilas?Pokluciliscie sie?
-Owszem,na za...-rozplakalam sie wlasnie teraz naprawde do mnie dotarlo . chociaz tak naprawde dzis zacselismy byc ze sb , ja juz zerwala..A go tak cholernie kocham...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz