Po jakimś czasie , samochód zatrzymal się pod domem Hache . Zayn wysiadł i otworzył mi drzwi , abym pokazać , jakim jest dżentelmenem , kiwnełam głowa dziękując za uprzejmość , i podeszłam do bramy , otworzyłam ją , i wskazałam Zaynowi , aby szedł za mną . Otworzylam drzwi od domu , i wkroczyłam do holu , tak samo posątąpił Zayn . Zdjełam buty , i poszłam do salonu , rzucając torebkę na kanapę . Rozejrzałam się po otaczającym mnie domu , lecz nigdzie nie dostrzgłam wzrokiem Hache.
-HUGO !!! JESTEŚMY !-krzyknełam , aby dowiedziec się gdzie jest .
-Już idę . ! -usłyszałam kroki , dobywajace się z górnej części domu . Po chwili Hugo był obok mnie.
-Hugo , to jest Zayn, Zayn to jest Hugo. - wskazałam im siebie , podali sobie dłonie i przywitali się.
-Co porobimy?-zapytałam.
-Może obejrzymy coś?-zacząl Zayn.
-To świetny pomysł , zayn tam na półce są różne filmy , wybierz coś , a ja pójde po jakiś alkochol z lodówki .
-Okey...a ty Sabi siadaj.
-No okey .- usiadłam na kanapie , i uwaznie obserwowałam poczynania obydwojga meżczyzn. Hugo rozstawiał kieliszki , i kładł przekąski na stół , a Zayn wibieral film .
-MAM !
-Co wybrałes- zapytal Hugo.
-Piła 4.
- O NIE !!- krzyknelam . -Oglądacie sami , ja ide w takim razie do siebie .
-Hahah , dobra ,żartowałem . To.- Żucił płytę Hache a on właczył film .
-Wiecie , że jestem nieletnia , i nie powinnam pić?
-Czasem trzeba , i dla ciebie mam wino ,a nie Jacka Danielsa.
-Ah... okey...
Zacząl sie film , był straszny , ale bardzo fajnie się go oglądało. Po 2 godzinach , skąńczył się , a niebo było już czarne . Postanowilismy , że Zayn zanocuje u nas , byli już lekko pijani , ja równiez. -Co teraz robimy?-zapytałam.
-Może pogramy w karty?-zayn
-Szczerze , najpierw bym cos zjadła.
-No to zjemy coś. -Hugo.
Hugo wyszedł z Zaynem do kuchni a ja zostałam sama w pokoju. W tej samej chwili dostałam sems, i melodia z telefonu włączyła sie . Podskoczyłam wystraszona , i złapałam torebkę z której wyjęłam telefon . Odblokowałam go a nastepnie, otworzyłam wiadomość , podniosłam się z łożka , i pobiegłam zapłakana do pokoju. Zatrzasnęłam drzwi i usiadłam na ziemi , zaplakana . Nie wytrzynałam , usłyszałam krzyk z dolu .
-SABINA? -Zayn-CO SIĘ STAŁO?!-hache
Nie miałam siły... w ręku trzymałam prawie cała butelke Jacka Danielsa , niewiadomo skad się pojawił , ale był przydatny w tej chwili , wyjełam z torby tabletki nasenne , i żyletke . Wysypałam połowe pudełka tabletek , i otworzyłam butelkę ...Połknełam tabletki , popiłam dużą ilościa Jacka , i podciełam żyły żyletką , po chwili nastała ciemność , tak błoga cisza...
:O co dalej, co dalej, co dalej :O ???? <3 piiiiiiiszzzzz pisssssszzzzz ploooooosię <3
OdpowiedzUsuńZostałaś nominowana do Libster Award . Więcej informacji na http://dare-to-dreams-with-1d.blogspot.com/p/libster-award.html . Przepraszam za to jak wygląda ten post, ale coś mi się zrobiło z blogspotem i nie mogłam zrobić tego tak jak to powinno wyglądać
OdpowiedzUsuń