* Oczami Sabiny *
Obudziłam sie w objęciach Nialla, wstałam po cichu starajac się uniknąc obudzenia ukochanego . udało mi się to , usłyszałam , jak deszcz uderza o asfalt i dach domu , juz wiedzialam jaka jet pogoda . Podeszłam do szafy , i ujrzałąm nowe ubrania zmieszane z moimi , wyjełam ubrania , które mialam zamiar dzis ubrać , i poszłam do łazienki . Weszłam do dużej wanny z masażerem , i puściłam wode. Wkoncu cała zanurzona w wodzie , namydlilam powolnie ciało , i spłukałam je , umyłam włosy , i po jakiejś dłuższej chwili wyszlam z wanny , owniełam się ręcznikiem i podeszłam do lustra . Otworzylam poszczegółne szuflady i znalazłam w nich , róznoraki sprzęt, i róznego rodzaju kosmetyki . Zayn o mnie zadbał , wyjełam suszarkę , i podłączyłam do gniazdka , o dziwo , suszarka nie wydawała dżwięku a była niezawodna , i bardzo szybko wysuszyła moje włosy . Następnym narzedziem do ułozenia moich włosów była prostownica , dzis postawilam na proste włosy . Ułożone włosy zostawilam w spokoju , i zaczęłam wklądac na siebie ubrania , starając się nie zepsuć fryzury . Następnie , pomalowalam rzęsy nałozyłam lekki podkład i matową szminke . Niektore kosmetyki włozyłam do swojej nowej torebki , i wyszłam z łazienki . Niall jeszcze spał , to dobrze. Zeszłąm po schdach do kuchni , i przygotowalam śniadanie i zostawilam je na stole , zaden z chłopaków nie wstał . Był to dobry moment , aby pojechac do wytwórni , wkoncu muszę tam się pokazac . Przełozyłam swoje rzeczy z mojej wczesniejszej torebki do tej . I wyszlam z domu . Pod domem , zadzwonilam do Hache . Nie odbierał , a więc postanowilam zadzwonic do Eda.
-Hej Ed , za chwile bede w wytworni , bo chyba musimy pogadac itp. Ale Hugo nie odbiera , wiesz mzoe co sie z nim dzieje ? Nie mam jak sie dostac do wytworni .
-Ah....Hugo wziął urlop, podaj mi adres za chwile przyjedzie po cb zastepca Hache.-podałam adres , i poczekałam chwile , i ujrzalam z za rogu pędzący samochód , weszłam do jego srodka . I przywitalam się .
-Hej jestem Sabina , miło mi . Zawieziesz mnie do wytwórni?
-Hej , ja Philip ,mi równiez milo . Pewnie , po to tu jestem .
-Okey ...
Reszta trasy mineła spokojnie , pod wytwónią Philip otworzył mi drzwi , a ja weszłam do srodka wytworni i skierowalam sie w strone windy . Trochę sie tu pozmienialo , Victoria powitala mnie odrazu gdy ujrzala mnie . A ja uśmiechnełam sie do niej i kiwnełam do niej głową , znacząco. Zapukalam do biura szefa i po głosnym " Prosze" weszłam do pomieszczenia.
-Ohh , witaj Sabino wkońcu wróciłas.
-Mi również miło Ed ,ze cie widzę . Mam pytanie , bo długo mnie nie było...Czy ja nadal mogę tu pracowac itp?
-No przeciez po pierwsze mamy kontrakt , a po drugi nikomu cie nie oddam , to by była zbyt wielka strata.
-Dzięki , jestes wielki . Duzo mediow dowiedzialo sie o tym zdarzeniu ?
-Media chuczaly,ze ty Sabina ... zrobilas takie cos , dlatego musisz uwazac teraz , aby cie nie dorwali, bo bedza cie zadreczac pytaniami .
-To kiepsko . Jakas nowa piosenka?
-Nie jedna cię czeka ... i teledysk bedziemy musieli zrobic.
-Ah... no okey ... Kiedy sie umawiamy ?
-Umómy sie ,ze zadzwonie do ciebie , a ty przyjedziesz , a teraz co myslisz o tym, aby nagrac nowy singiel?
-Pewnie .
Skierowalismy się do studia nagraniowego, dostalam tekst piosenki , i szybko go zapamietałam , po chwili zaczynałam próby śpiewu , i po kilku próbach zaśpiewalam to jak twierdzi Ed idealnie . Zostało to nagrane , a ja bylam z siebie zadowolona,ze nie wyszłam z wprawy .
-Dobra.... a teraz tak prywatnie zapytam .Wiesz co z Hugo?-Ed
-Domyslam sie chyba o co chodzi...
-O ciebie prawda? on sie w tobie zakochal na zabój , nigdy nie trafia z kobietami....biedactwo....
-Wybacz mi Ed.- powiedzialam to i wyszlam , zjechalam szybko windą , i wyszlam z pomieszczenia , weszłam do samochodu Philipa , i powiedzialam Philipowi , gdzie ma jechac, wskazalam mu centrum handlowe , musialam sie odstresowac, i zrobic zakupy .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz